-----------------------------------------------------------
--------Literki w takich {} nawiasach są pierwszymi literami domów do jakich należą, bądź należeli bohaterowie, a postawiona obok cyfra to klasa do której chodzą w ciągu trwania tej historii, a cyfra na minusie oznacza ilość lat od ukończenia szkoły.
--------
------------------------------------------------------------
Zanim zaczniemy naszą historię, dobrze było by wspomnieć kilka faktów. Wojna się skończyła. Harry Potter pokonał wielkiego czarnoksiężnika. On jego przyjaciele i ich rodziny, a także wszyscy czarodzieje którzy wzięli udział w bitwie o Hogwart leczyli smutki przez wiele lat.
***
W końcu Ginny Weasley została Panią Potter. I wraz z Harrym mają czworo dzieci James {G 7}, Albus {G 6} i Emily {G 6} oraz Lily {G 5}.
Jej brat Ronald ożenił się z przyjaciółką ze szkolnej ławki Hermioną Granger. Doczekali się pięcoro dzieci Isobel {G 7}, Rose {przez 5 lat uczęszczała do Durmstrangu, teraz R 6}, Hugo {G 5} oraz bliźniaków Marcus {G 3} i Lukas {G 3}. I choć nikomu nie powiedzieli to nie planowali mieć kolejnych dzieci po Hugo. Ale to nie znaczy że ich nie kochają tak jak starsze dzieci.
Fred Weasley jakimś cudem ominął zaklęcie uśmiercające i żyje i ma się dobrze. I wciąż żartuje i śmieje się. Końcem końców wziął ślub z Katy Bell. Nikt nie przypuszczał że skończą razem. Mają pięcioro dzieci Scott {G -3}, bliźniaczki Suzen {G -2} i Maya {G -2}, oraz bliźniaków Daniel {G -1} i Korin {G -1}.
Za to jego bliźniak George ożenił się z obiektem westchnień swego bliźniaka z lat szkolnych Angeliną Johnson. Mają czworo dzieci Fredric {G -3}, Roxanne {G -2}, Erwin {G 7} i Scarlet {G 7}.
Percy Weasley poślubił Audrey McCall. Mają dwie córki i syna Molly {G -3}, Lucy {G 7} oraz Albert {G 4}.
William Weasley i Fleur Delacour-Weasley mają troje dzieci Victorie {G -6}, Dominique {R -3} i Louis {G -2}.
Neville Longbottom poślubił Puchonkę Hannę Abbott. Mają troje dzieci Frank {G 6}, Alice {G 3} i Sean {H 1}.
Luna Lovegood wyszła za mąż za Rolfa Scamandera. Mają troje dzieci bliźniaków Lorcan {R -3} i Lysander {R -3} oraz Lissa {R 6}.
Dean Thomas poślubił młodszą siostrę Fleur, Gabrielle Delacour. Doczekali się ósemki dzieci Edmund {G 6}, Mirabel {G 5}, bliźniaków Ronie {G 4} i Ashtou {G 4}, Milo {G 3}, Synthia {R 2} i Randy {R 2} oraz Uberto {H 1}.
Seamus Finnigan poślubił Ślizgonkę Georgine Pallay. Mają siedmioro dzieci Alecto {S -2}, Katherine {R 7}, Theo {S 6} i Newt {S 6}, Harry {G 5}, Oliver {G 4} i Delilah {G 4} oraz Miro {R 2}.
Padma Patil która za lat szkolnych należała do Ravencalw poślubiła również Krukona Malcolma Erolla. Mają dwoje dzieci bliźniaczki Malia {H 5} i Joe {R 5}.
Jej siostra Parvati należąca za lat szkolnych do Gryffindoru wzięła ślub z Michaelem Cornerem Krukonem z jej klasy w Hogwarcie. Mają dwoje dzieci Mason {G 6} i Alison {R 4}.
Cho Chang poślubiła Mugola Lee Kurosime. Mają trójkę dzieci Chan {H -2}, Kira {H 6} i Corey {R 5}.
Draco Malfoy poślubił Astorie Greengrass. Jest pierwszym od wielu lat, który postanowił mieć wielodzietną rodzinę. Mają czworo dzieci Scorpius {S 6}, bliźniaczki Perl {S 5} i Bonnie {S 5}, oraz Nellou {S 4} [czyt. Nilo].
Dafne Greengrass wyszła za Bułgara Joschue Camisso. Mają dwoje dzieci Liam {S 6} i Tris {S 5}.
Tracker Greengrass ożenił się z należącą do Ravenclaw Pamelą Tashi. Doczekali się bliźniaków Jake {S 6} i Tamara {S 6}
Francessa Solome najlepsza przyjaciółka ze szkolnych lat Astorii, wyszła za Brandona Mirosse który należał do Ravenclaw. Doczekali się dwójki dzieci Theo {G 6} i Lydia {G 6}.
Jej siostra Eleonora Solome wyszła za Ślizgona Michaela Donavanem. Mają córkę Clare {H 6}.
Blaise Zabini koniec końców ożenił się z Alicją Spinnet Gryfonką z pochodzenia czarodziei czystej krwi, jej matka za czasów szkolnych była Krukonką, a ojciec Ślizgonem. Mają czworo dzieci Jace {S 6}, Jessica {S 4}, i bliźniaków Bradley {R 3} i Nina {R 3}.
Teodor Nott ożenił się z Pansy Parkinson wszyscy byli totalnie zszokowani, gdy oznajmili to rodzinom i przyjaciołom. Mają czworo dzieci Zachariasz {S 6} i Gissel {S 5}, Noah {4 lata}, Ginger {3 lata}.
Cormac McLaggen wziął ślub z Marią Delgado uczennicą Durmstrangu. Mają czworo dzieci Sergius {G 6}, Edilio {G 5}, Casedy {G 4} oraz Isaac {G 3}.
Lee Jordan ożenił się z Clarisse Monre Krukonką o rok młodszą. Mają troje dzieci Pablo {G -3}, Miri {G -2} i Leon {R -1}.
***
Ronald wraz ze swoją żoną Hermioną bardzo chcieli by ich córka chodziła do Instytutu Magii Durmstrang. Chociaż i tak wszyscy dobrze wiedzą, że to Hermionie bardzo na tym zależało, gdyż jako uczennica Hogwartu w czwartej klasie miała zaszczyt poznać pewnego Bułgara, który chodził właśnie do owej szkoły. Zaprzyjaźniła się z nim i przyjaźni do teraz, chociaż jej mąż nie popiera tej przyjaźni od samego jej początku, czyli od czwartego roku nauki w Hogwarcie. Rose nie wie czy ma się cieszyć że jako jedyna będzie mieć okazję chodzić do Durmstrangu, czy wręcz przeciwnie. Papierkowa robota trochę trwa i są pewne problemy, ale nazwisko Weasley w końcu coś oznacza, więc po dwóch tygodniach uczęszczania Rose do Hogwartu została przeniesiona do szkoły w Norwegii do Durmstrangu. Nim rodzice odesłali ją tak daleko, musieli udać się jeszcze na Pokątną by zakupić jej mundurek szkolny Durmstrangu. A szaty Hogwarckie z godłem Lwa na piersi reprezentujące Dom Godryka Gryffindora zostały rzucone w kąt szafy i miały być tylko wspomnieniem, że jak na Weasley przystało jest Gryfonką z krwi i kości. Z czego jej ojciec Ronald Weasley był dumny.
***
Szła dumnie z głową uniesioną do góry. W końcu nazywa się Rose Weasley i wcale nie jest tą słodką dziewczynką za jaką wszyscy ją mają. Jest jedną z największych rozrabiaka w rodzinie. Jej dziadkowie Molly i Artur mówią, że ona jest jak Fred i George razem wzięci. Wszędzie jej pełno. Nie można jej ogarnąć. Zawsze coś zniszczy, zmaluje, nabroi, a potem się nie przyznaje i zwala winę na rodzeństwo lub kuzynostwo którego ma mnóstwo, albo na dzieci przyjaciół swojej rodziny.
-Panna Weasley! Nazywam się Natsuri Makalai i jestem Dyrektorką tej szkoły. Jak może już wiesz albo nie dwa pierwsze tygodnie naszej szkoły są luźne, uczniowie wdrażają się w ponowny powrót do szkoły, lub jak w wypadku pierwszorocznych poznanie naszego zamku, by potem nie błądzić i się nie spóźniać. Mało kto wie, ale w naszej szkole jest również podział na cztery domy. Smoczy Dom, Wilczy Dom, Tygrysi Dom i Małpi Dom. W wakacje składałaś do nas podanie, musiałaś też wypełnić pewien test, sama i szczerze na niego odpowiadać. Na podstawie twoich odpowiedzi został ci wybrany dom. Rzadko się zdarza ale jednak czasami, że wynik wychodzi niejednoznaczny. Więc pozwalamy uczniowi wybrać. Twój wynik stoi na równi ze Smokiem i Małpą. Który byś wolała?
-Nie wiem nic na temat domów tutaj. Ale niech byłby Dom Smoka.
-Dobrze.
***
- TYGRYSY CZEKAJĄ JUŻ NA SWOICH MIEJSCACH! I OTO SĄ! IDĄ JUŻ SMOKI! WIĘC SKORO DWIE DRUŻYNY SĄ JUŻ Z NAMI NA BOISKU CZAS ZACZĄĆ MECZ! PAN RAMONOW WYSZEDŁ NA ŚRODEK! UPOMINA PO RAZ KOLEJNY OBIE DRUŻYNY! ZAWODNICY WSIEDLI NA MIOTŁY! I TŁUCZKI ZOSTAŁY UWOLNIONE! ZNICZ KTÓRY JEST WART AŻ 150 PUNKTÓW RÓWNIEŻ POLECIAŁ! I KAFEL POSZEDŁ W GÓRĘ! I GRA SIĘ ZACZĘŁA! TYGRYSY PRZY KAFLU! HAIDEN DO TOMOROW, A TA DO PAKUNA, ON ODDAJE PIŁKĘ TOMOROW I PIERWSZE PUNKTY LĄDUJĄ NA KONCIE TYGRYSÓW! ALE SMOKI NIE ZOSTAJĄ DŁUŻNE! MILLOW DO TAIKENA, TAIKEN DO MILLOW, TA PODAJE BATRASHOWI I JEST 10 PUNKTÓW DLA SMOKÓW! TOMOROW PRZY KAFLU I ... TO MUSIAŁO BOLEĆ! TOMOROW OBERWAŁA TŁUCZKIEM NIE WYGLĄDA JAKBY MIAŁA SZYBKO WRÓCIĆ NA BOISKO! KAFLA PRZEJMUJE BATRASHOW, PODAJE DO MILLOW I GOL! PAKUN PODAJE DO HAIDEN, TEN ODDAJE PIŁKĘ I PAKUN ZDOBYWA KOLEJNE PUNKTY! WYGLĄDA NA TO ŻE TOMOROW WRACA NA BOISKO! KAPITAN DRUŻYNY I JEDNOCZEŚNIE SZUKAJĄCY PODLATUJE DO NIEJ I COŚ MÓWI! A W TYM CZASIE TAIKEN ZDOBYWA KOLEJNE PUNKTY! TOMOROW PRZY PIŁCE PODAJE DO HAIDEN! ALE KAFLA PRZEJMUJE MILLOW! OMIJA TŁUCZKA ODBITEGO W SWOJĄ STRONĘ PRZEZ DOBEROWA I KOLEJNE PUNKTY LĄDUJĄ NA KONCIE SMOKÓW! SZUKAJĄCA SMOKÓW WEASLEY CHYBA ZOBACZYŁA ZNICZA! TAK GNA JAK SZALONA PROSTO W STRONĘ TŁUCZKA! ALE W OSTATNIEJ CHWILI UCHYLA SIĘ W PRAWO I ... TAK! WEASLEY ZŁAPAŁA ZNICZA! MECZ KOŃCZY SIĘ WYNIKIEM 190 DO 20 PROSZĘ PAŃSTWA TO NAJKRÓTSZY MECZ W HISTORII DURMSTRANGU! A WYNIK RÓWNIEŻ DAJE DUŻO DO SATYSFAKCJI! PIERWSZY MECZ W SEZONIE, MROŹNA ZIMA NIE POWSTRZYMAŁA GORĄCEGO ZAPAŁU SMOKÓW! CZUJĘ ŻE SMOKI DZISIEJSZEJ NOCY BĘDĄ ŚWIĘTOWAĆ PIERWSZE ZWYCIĘSTWO SEZONU! A TAKŻE PIERWSZEGO ZŁAPANEGO ZNICZA W SWOIM PIERWSZYM MECZU I W DODATKU BĘDĄCĄ NA PIERWSZYM ROKU ROSE WEASLEY!
***
Szła dumnym, pewnym krokiem korytarzem, wraz z Shawen i Lokoreily swoimi dwiema przyjaciółkami. Inni uczniowie schodzili im z drogi, a może tylko jej. Bo jak to możliwe, że zwykła dziewczyna, pochodząca z obcych stron sieje postrach w szkole? A jednak uczniowie się jej obawiali. Może jeszcze nie wszyscy, może tylko troszeczkę. Jest dopiero w pierwszej klasie, a co będzie za parę lat.
-Rose!
-Natasha!
-Tata już wie że córka jego przyjaciółki chodzi do Durmstrangu i sieje postrach na korytarzu i boisku. - Powiedziała Bułgarka.
-Przed rodziną i przyjaciółmi nic się nie ukryje.
-Też prawda Rose.
-Mama się pyta czy ty i Lex przyjedziecie do nas na przerwę świąteczną.
-Jasne że tak.
-Odpowiadasz za brata?
-Za młodszego brata. Daj mamie odpowiedź że przyjedziemy.
-Oczywiście. Pewnie waszych rodziców również zaprosiła. Tata znowu będzie ciskała Kedavrami z oczu na widok twojego taty.
-Co poradzić? Twoja mama podobała się mojemu tacie.
-A jednak, mama wylądowała na ślubnym kobiercu z przyjacielem z ławki, a wasz tata z piękną Bułgarką Irmina Cholenner. Teraz już Krum. Ale tata nie może wybaczyć mamie, że kiedyś flirtowała z Viktorem i że poszła z nim na Bal Bożonarodzeniowy podczas trwania Turnieju Trójmagicznego. Ale tata przynajmniej może mu dopiec, że to jego najlepszy przyjaciel Harry Potter wygrał turniej a nie on.
-Tak. To jest męczące.
-Minęło już tyle lat. Mogli by dać sobie spokój.
-Marzenia.
-Tak. Powiedz bratu żeby wpadł do mnie wieczorem.
-Po co?
-Mam coś co należy do niego. - Uśmiechnęła się łobuzersko.
***
-James otwórz drzwi! - Rozległ się krzyk Ginny Weasley dobiegający z kuchni. - James! James ktoś dzwoni do ... - Nie dane jej było dokończyć gdyż na przedpokoju właśnie coś spadło z wielkim hukiem, a po chwili parę osób wybuchło śmiechem.
-Co się tu dzieje? - Spytał Harry wychodząc z kuchni na przedpokój. - James!
-To nie ja! Ja jestem tutaj! - Powiedział wychodząc z toalety.
-Albusie Severusie Potterze masz się natychmiast ze wszystkiego wytłumaczyć!
-Ale to nie ja! To Lilka!
-Lilka! Lilka! I co jeszcze! To bliźniaki od wujka Freda!
-To nie my! - Powiedzieli jednocześnie posyłając młodszej kuzynce zabójcze spojrzenia. Kłótnie przerwał kolejny dzwonek do drzwi, które po chwili otworzył Harry.
-Ron! Hermiona! Miło was widzieć!
-Cześć wujku! - Powiedziało chórem czworo młodych Weasley'ów wchodząc do domu, wraz z dwójką innych dzieciaków.
-Viktor! - Powiedział radośnie gdy jego przyjaciele przeszli przez próg.
-Harry miło znów cię widzieć. - Uścisnął swojego dawnego rywala w Turnieju, a teraz przyjaciela.
-Ciebie też. I twoją żonę Irminę również. - Zwrócił się do brunetki stojącej przy mężu.
W tle leciały stare mugolskie kolędy. A rodzina i przyjaciele po raz kolejny gościła w domu Potterów na Świętach. Ale starsze pokolenie nie byłoby sobą gdyby nie chcieli namieszać trochę i za pomocą małej intrygi dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Gdy Pan domu wraz z Fredem i George'm stał w kuchni i próbował odsapnąć od całego rodzinnego i świątecznego harmidru, jak co roku wyciągnął tackę i ułożył na niej ciastka, których w tym domu nigdy nie brakowało. A obok tacki położył wyciągniętą przed chwilą gazetę z górnej szafki kuchennej. A kolorowym czasopismem, które Pan domu wyciągnął była Czarownica gdzie na okładce był Albus, Lucy i Kira, gdzie panna Weasley robi przerażoną i zdziwioną minę, a Al i córka Cho Chang-Kurosime odskakują od siebie jak oparzeni.
-Lily skarbie chodź na chwilkę! - Zawołał, a po chwili jego córka stanęła w drzwiach kuchni.
-Tak tato?
-Zanieś ciastka do jadalni. - Powiedział i odwrócił się plecami do niej, a twarzą do bliźniaków i udawał, że są czymś zajęci. Młoda panna Potter chwyciła tackę jedną ręką, a gazetę drugą i ruszyła do jadalni.
-Czas na Armagedon. - Powiedział cicho Fred i uśmiechnął się do brata i szwagra, chociaż Harry'ego od zawsze traktowali też jak młodszego brata, to teraz mówią do siebie bardziej bracie niż szwagrze. Gdy cała trójka stanęła w progu jadalni, Lily właśnie odsuwała krzesło i wchodziła na nie by zacząć "Co roczny skandal śmiechu" jak to rodzice mieli w zwyczaju nazywać.
***
Rok szkolny Rose minął bardzo szybko. Uczyła się bardzo dobrze. Jest jedną z najlepszych uczennic w szkole. Mecze Quidditcha wszystkie wygrywała i dzięki niej Dom Smoka wygrał Puchar Quidditcha z rekordową ilością bo aż 1240 punktów. Na drugim miejscu były jak zawsze Małpy z 870 punktami, na trzecim Wilki z 810 punktami i na ostatnim Tygrysy z 670 punktami na koncie. Puchar Domów również przypadł domowi Smoka. Dodatkowo Dyrektorka wręczyła Rose puchar za najlepszego szukającego wychowanka Durmstrangu. I przyznała choć z ciężkim sercem, że jest znacznie lepsza niż niegdyś sławny Viktor Krum. Chociaż ten wciąż gra w Bułgarskiej drużynie, jego sława przeminęła, tak samo jak jego zabójcza przystojność i wiek. W końcu ma już czterdzieści lat.
Gdy wróciła do domu, rodzice byli dumni z pucharu i jej osiągnięć, bo dostała również wiele odznak Quidditcha.
***
Problemy Rose w szkole zaczęły się pod koniec drugiej klasy. Ale nie myślała wtedy, że wszystko tak się potoczy, że skończy tak jak skończyła. I po mimo tego że wciąż grała twardą, silną, dzielną, pewną siebie i dumną dziewczynę, nie czuła się wcale tak pewnie. Traciła wiarę w siebie i w swoje umiejętności. Ale wtedy do szkoły przyszedł nowy uczeń. Starszy o cztery lata. Przeniósł się z Francji z Beauxbatons na wymianę studencką. Jako najlepszy siódmioklasista na roku. To dzięki niemu, to dzięki Severino Balbadou stała się znów taka jak wcześniej. Ludzie zaczęli się jej bać. Jej. Jej potęgi, mocy. W końcu jest najlepsza z zaklęć i uroków, obrony przed czarną magią, a także w dziedzinie nauki o czarnej magii i zaklęciach czarnomagicznych. Jako jedna z niewielu nie bała się rzucić zaklęcia Imperio, czy Cruciatus, czy innych klątw i czarnomagicznych zaklęć. Tutaj w Durmstarngu, używanie zaklęć czarnomagicznych nie jest zabronione. Durmstrang właśnie z tego słynie. A póki Dyrektor nie zgłosi do Ministerstwa morderstwa, brutalnego napadu z różdżką w dłoni i klątwą na języku, Ministerstwo nie może ingerować w to co dzieje się w tej szkole.
Rose nawet nie zauważyła kiedy to się zaczęło? Jak do tego doszło? Co zrobiła źle? Ale w końcu wszyscy przestali się bać Rose Weasley na korytarzach. Nie schodzili jej z drogi. śmiali się z niej, drwili z niej. Podkładali nogi. A ona szła przygaszona, obolała, załamana, rozbita, pobita. Starała się ich ignorować. Czasem jej się nie udawało i rzuciła Cruciatusem w pierwszą osobę która napatoczyła jej się na różdżkę. I nie ważne czy ta osoba jej coś zrobiła, czy była po prostu niewinną ofiarą. Zaczęła z kolei budzić strach w powietrzu, na miotle podczas meczy Quiddicha. Nie była już tą cichą i szybką szukającą, która tylko wypatrywała znicza. Stała się ostrym zawodnikiem. Faulowała, wpadała na ścigających przeciwnej drużyny, szantażowała pałkarzy swojej drużyny by celowali w daną osobę tłuczkami. Nie ważne czy ta osoba była zawodnikiem w meczu, czy siedziała na trybunach. Obrywało wiele niewinnych osób. Ale nie obchodziło ją to.
Aż w końcu stało się coś co zmieniło całe jej życie. Chciała by rodzina jak najszybciej zabrała ją z tego zamku. By przenieśli ją gdziekolwiek, tylko daleko stąd. Tak jak na początku była dumna, że się tu będzie uczyć. Tak teraz nienawidziła tego miejsca. Nienawidziła go z całego serca. Choć Rose Weasley zaczęła uważać że niema serca. Bo nic nie czuje. Nie czuje żalu, smutku, złości, radości, ani miłości, a może szczególnie miłości. To tego wyzbyła się najpierw. A potem poszło z górki. Wszystkie jej emocje opuściły ją i jej serce. Czuła się pusta jak karton, zimna jak lód, obojętna jak głaz.
I gdy zakończyła piąty rok nauki w Instytucie Magii Durmstrang. Tak zakończyła całkowicie naukę w tej szkole. A rodzice powiedzieli, że zapiszą ją do Hogwartu.
-------------------------------------------------------
--------------------------------------------
---------------------------------
Oto prolog mojego opowiadania.
Mam nadzieję że się wam podoba.
Czekam na waszą opinię w komentarzach.
Pamiętaj!
Czytasz=Komentujesz=Motywujesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz